sobota, 22 grudnia 2012
102.
Przeżyłam koniec świata.Wczorajsze urodziny koleżanki wyszły super.Ale i tak strasznie śmierdzę pizzerią.Wymienianie się zespołami których się słucha albo słuchało.Kochamy indie.Na komodzie w pokoju mam już zainstalowane lampki.Są bardzo fajne ,bo świecą na kilka sposobów np.mrugają , świecą się i po chwili gasną , zaświecają się na zmianę itp.itd.Czuć już świąteczną atmosferę nawet Lana ma jakąś pseudo świąteczną piosenkę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kurwa, co za hipsteryzm... Wypierdalać z tym na Chmielną, wsioki...
OdpowiedzUsuń