wtorek, 25 grudnia 2012

105.

Już po wigilii.Zjadłam bardzo mało pierogów ,jestem tym dosyć zdziwiona.Po za tym ,w tym roku,było bardzo mało jedzenia na stole.Może dlatego ,że obchodziliśmy wigilię w trójkę.Z prezentów jestem zadowolona.Do kolacji ubrałam czarną sukienkę z House'a,dostałam ją na mikołajki w zeszłym roku ,rajstopy,a na to skarpetki z koronką.Najśmieszniejsze jest to ,że sama musiałam zapakować sobie komputer.Mama twierdziła ,że jednak nie będzie mi go zabierać i cały czas do świąt mogłam z niego korzystać ,pod warunkiem ,że sama go sobie zapakuję,










marzenie *O*

1 komentarz:

  1. fajny prezent. pozdrawiam. ;]

    http://meegii-meg.blogspot.com

    +obserwuję.

    OdpowiedzUsuń