Dzień mogę zaliczyć do ciężkich.Lekcje strasznie mi się dłużyły,było gorąco i ogólnie do dupy.Jutro natomiast lajtowo.Tylko informatyka i religia,a później idziemy na lekcję w kinie.Czyli 1,5h wykładu i film.
Zaczyna się robić ciężko ze sprawdzianami,jet ich coraz więcej,a ja jeszcze nie zaliczyłam kilku,które były podczas mojej nieobecności.Trochę się boję natłoku testów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz