Wczoraj wybrałam się z koleżanką ,do biblioteki odebrać książkę.PLL♥Szłyśmy w deszczu na autobus.Potem przejechałyśmy jeden przystanek i dalej z buta.Oczywiście deszcz musiał padać prosto w twarz,nawet buty mi trochę przemokły ,a przecież to glany.W ciepłej,suchej bibliotece posiedziałyśmy chwilę na pluszowej ,jagodowej kanapie.Z powrotem ta sama drogi i jeden przystanek autobusem.Ale opłacało się.Czapki niestety wczoraj nie zdobyłam ,więc jadę dzisiaj i jeszcze muszę kupić prezent dla koleżanki .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz