No i jestem chora .gardło boli mnie okropnie i muszę smarkać co 5 minut.Już mam chrypę więc strasznie skrzeczę.Poszłam do szkoły tylko dlatego,że na każdej lekcji miała być kartkówka ,a nie chciało by mi się później poprawiać.W naszej szkole ustawili automat z kakałkiem.Oczywiście już rozpoczęło się żulanie typu -masz 50 groszyyy,no dajjj -.Jacyś chłopacy z 3 klasy ustawili się na schodach i tez mówili coś że albo wybieramy inne przejście albo stawiamy im kakao.Bo posiadanie złotówki jest naprawdę taką rzadkością
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz