Za oknem jest ponuro i szaro ,gdzie podziała się ta złota polska jesień.Niby lubię tą porę roku ,ale kiedy liście się czerwienią,nie ma mgły i nie pada deszcz.Nie jest zimno i kościasto ,spokojnie można jeszcze chodzić bez czapki i po prostu na dworze jest tak ładnie i kolorowo.A tutaj szare niebo dzień ,w dzień.
niedziela, 18 listopada 2012
71.
Cały wczorajszy dzień przesiedziałam w domu ,pod kocem.Po prostu umierałam z nudów.na polski mamy w 2 tygodnie przeczytać ,,Krzyżaków''.Wychodzi po jakieś 50 stron dziennie.Najśmieszniejsze jest to ,że nasza pani tyle samo czasu dała na przeczytanie ,,Dziadów ''cz. II które mają ,chyba nawet nie 18 stron. Szykuje się tydzień bez jakichś większych sprawdzianów .Ewentualnie niezapowiedziane kartkówki.
Za oknem jest ponuro i szaro ,gdzie podziała się ta złota polska jesień.Niby lubię tą porę roku ,ale kiedy liście się czerwienią,nie ma mgły i nie pada deszcz.Nie jest zimno i kościasto ,spokojnie można jeszcze chodzić bez czapki i po prostu na dworze jest tak ładnie i kolorowo.A tutaj szare niebo dzień ,w dzień.



Za oknem jest ponuro i szaro ,gdzie podziała się ta złota polska jesień.Niby lubię tą porę roku ,ale kiedy liście się czerwienią,nie ma mgły i nie pada deszcz.Nie jest zimno i kościasto ,spokojnie można jeszcze chodzić bez czapki i po prostu na dworze jest tak ładnie i kolorowo.A tutaj szare niebo dzień ,w dzień.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz