piątek, 30 listopada 2012
84.
Dzisiejszy dzień był jedna wielką porażką.Zaczęło się od rana kiedy mój kolega z klasy zrobiła sobie ze mnie zart i powiedział że już zaczynami przedstawienie ,a miało się odbyć dopiero za pół godziny.Następnie skompromitowałam się czytając prezentację multimedialną i w scence .A na koniec były andrzejki .Nasza wychowawczyni potrafi zepsuć chyba każdą klasową i szkolną imprezę.Jutro idę chyba spotkać się z koleżanką ,w niedzielę z resztą też .


Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz